Co myśli kobieta, czyli jak poderwać na gadkę!

seksowne laski na parkiecie

„Chcesz wiedzieć, co naprawdę myśli kobieta, to patrz na nią uważnie, ale nie słuchaj tego, co mówi.” – Oscar Wilde

„Chcesz wiedzieć, co naprawdę myśli kobieta, to patrz na nią uważnie, ale nie słuchaj tego, co mówi.” – Oscar Wilde

seksowne laski na parkiecie

Te słowa idealnie oddają to, co każdy facet wie a ci, którzy jeszcze nie wiedzą – z pewnością się o tym przekonają. Zrozumieć samice nie jest łatwo, ich sposób myślenia opiera się wszelkim zasadom logiki, zachowanie racjonalizmowi, a działanie łańcuchowi przyczynowo-skutkowemu.

Nie ma jednak sytuacji beznadziejnych. W oparciu o doświadczenia własne jak i znajomych doszedłem do wniosku, że pewne słowa wypowiadane przez płeć piękną, w określonych miejscach i sytuacjach odczytywać można w sposób uniwersalny.

Do wiedzy takiej dochodzi się z reguły po serii ostrych awantur z „ukochaną” (co zostało potwierdzone zarówno przeze mnie jak i wszystkich moich „konsultantów”) niemniej – procentuje to w przyszłości.

Nie ma miejsca w tym krótkim tekście na przedstawienia całościowych konkluzji, z których napisać by można (i napisano) niejedną opasłą książkę. Ograniczę się tu do małego wycinka relacji my-one.

Sytuacja dotyczy klubu/dyskoteki.

Przyjmijmy, że poznajesz pannę, z którą chciałbyś się „bliżej zaprzyjaźnić”. Pierwsze kroki zostały poczynione, popijacie drinka, rozmawiacie ,czyli ogólnie rzecz biorąc – poznajecie się.

Dla faceta sprawa jest oczywista – widzi ładną dziewczynę i to jest główny argument żeby podejść i zagadać, nie musi do tego znać jej życiorysu. Jeśli dziewczyna nie ma rażąco odpychających cech ujawniających się z chwilowym opóźnieniem takich jak: końskie rżenie, sztuczne oko czy chłopak-ochroniarz kilka metrów obok – sytuacja jest jasna.

Co innego ona – dla niej liczą się „inne aspekty” poznanego mężczyzny i prędzej czy później dojdzie do „przesłuchania”, mającego na celu wybadać czy jest sens poświęcać swój drogocenny czas na kogoś takiego jak ty, bo w końcu facetów wkoło jest pełno. Tobie zaś zależy na tym, by rozmowa trwała, bo z każdą minutą twoje szanse na sukces wzrastają. Jak je zwiększyć?

Oto kilka uniwersalnych sentencji i rady jak je odczytywać i reagować. W cudzysłowie znajdują się słowa, jakie „ona” może wypowiedzieć, a po myślniku myśli kryjące się za nimi:

„Gdzie pracujesz?/Czym się zajmujesz? ” – Ile zarabiasz?

Zła odpowiedź: Zdradzić smutną prawdę.

Nigdy nie mów prawdy – no chyba, że masz się czym pochwalić. Nikt nie zrobi wrażenia opowieściami o groszowych zarobkach i znienawidzonej pracy.

Dobra odpowiedź: Koloryzowanie.

Język jest elastyczny, warto to wykorzystać. Jeśli jesteś stróżem – mów, że działasz w „branży bezpieczeństwa”, jeśli taksówkarzem – „w transporcie”, a jeśli sprzedajesz gazety na ulicy – wal śmiało, że w mediach.

Jeśli dopadł cię kryzys i nie masz pracy – twierdź z uśmiechem, że odpoczywasz. Nawet jeśli jej nie zaimponujesz, to przynajmniej zbijesz z tropu i nie powinna dalej drążyć tematu.

„Ładną mam sukienkę?/Ładne mam buty?” – Podobam ci się?

Zła odpowiedź: Brak zachwytu.

Jakiekolwiek odstępstwa od formułki: „Wspaniała, świetna, piękna, urocza, super” jest źle widziana.

Dobra odpowiedź: Zachwalać.

Wszystko, co ma na sobie jest idealne i lepsze od innych. Choćby przyszła w worku od kartofli i kaloszach – ma wiedzieć, że jesteś zachwycony. Dodatkowo można zapunktować tekstem „Ładna ,ale nie tak ładna jak ty” – na coś takiego żadna kobieta nie pozostanie obojętna.

Lubisz dzieci ?” – Chcesz mieć dzieci?

Zła odpowiedź: Odpowiedź jednoznacznie pozytywna bądź negatywna.

Większość dziewczyn chce mieć potomków, ale są również te bardziej „postępowe”. Nie ma co deklarować przy pierwszej rozmowie chęć ich posiadania bądź nie.

Pamiętaj, nigdy nie wiesz na kogo trafiłeś. Jedno słowo za dużo i może wyskoczyć z jakimiś feministyczno-równościowymi tekstami na temat redukowania kobiet do roli reproduktora. Nie mów więc ani TAK ani NIE. Tak jest bezpieczniej.

Dobra odpowiedź: Odpowiedź wymijająca.

Najlepiej powiedzieć coś w stylu „Zależy jakie” czy „lubię mojego małego kuzyna”.

Uwaga: Możesz też zaryzykować błyskotliwą odpowiedzią typu: „Lubię, tylko długo się gotują”, jeśli ona ma poczucie humoru – zabłyśniesz, jeśli nie, no cóż…lepiej zmienić temat.

„Często tu bywasz?” – Robisz coś poza piciem na imprezach?

Zła odpowiedź: Przechwalanie się częstotliwością imprezowania.

Jeśli powiesz, że prawie codziennie, wyjdziesz na dyskotekowego lansera ,jeśli rzucisz, że prawie nigdy – na sztywniaka, który nie lubi się bawić.

Dobra odpowiedź: Stonowana

„Od czasu do czasu” , „Od okazji do okazji”. Trochę tak trochę nie, trudno powiedzieć – i o to chodzi.

„Co lubisz robić?” – Masz jakiekolwiek zainteresowania?

Zła odpowiedź: Powiedzieć to, co ci sprawia frajdę.

Na litość boską nie mów: „Nic”, „Nie wiem” albo „oglądać TV i pić piwo z kumplami” nawet , jeśli to prawda.

Dobra odpowiedź: Powiedzieć to, co jej sprawia frajdę.

Mimo, że jej nie znasz jest jedno magiczne słowo, które KAŻDA dziewczyna chce usłyszeć – PODRÓŻOWANIE. Po takim wstępie możesz już mówić, co zechcesz, zachwycona poprzednią odpowiedzią łyknie wszystko jak młody kormoran.

Jeśli przyszedłeś w towarzystwie innych kobiet z pewnością nie ujdzie to uwadze czujnych, świdrujących oczu twojej „wybranki”. Jest prawdopodobne, że mimochodem rzuci pewne uwagi czekając, jak zareagujesz. I tak mogą pojawić się spostrzeżenia typu:

Ładna ta twoja koleżanka” – Nienawidzę jej

Zła odpowiedź: Potwierdzenie

W żadnym wypadku nie zachwalaj walorów koleżanki, nawet , jeśli ma nogi modelki, pośladki, którymi można by gwoździe przybijać i piersi, które chciałoby się oprawić w ramkę.

Dobra odpowiedź: Zdecydowane zaprzeczenie.

Zaprzecz i zacznij wyliczać liczne niedoskonałości i szczegóły świadczące o szpetocie koleżanki.

Dobrze ją znasz? – Spałeś z nią?

Zła odpowiedź: Opowiadanie o waszej długiej i wzajemnej przyjaźni

Nie rozwlekaj się na temat twojego związku z inną, choćby to była naprawdę tylko koleżanka.

Dobra odpowiedź: Marginalizować znajomość.

Im obojętniej się wypowiadasz, tym lepiej wyglądasz w oczach swojej rozmówczyni. W dobrym tonie jest powiedzieć, że tak naprawdę za nią nie przepadasz i podać przykłady cech, których w niej nie lubisz.

Mężczyźni w analogicznej sytuacji są o wiele łatwiejsi do rozgryzienia. Większość kobiet wie , że tak zwany „typowy samiec” kieruje się: egoizmem, lenistwem i chęcią zaspokojenia swoich potrzeb. Trudno się z tym nie zgodzić. Rozgryzienie ich jest stosunkowo łatwe. Oto kilka przykładów:

Lubię cię – chce iść z tobą do łóżka

Ładnie wyglądasz – chce iść z tobą do łóżka

Jesteś w porządku – nie chce iść z tobą do łóżka

Napijesz się czegoś? – chce iść z tobą do łóżka dziś wieczór

Fajny ciuch? – zgadnij ile za niego dałem

Lubię kino i sport – lubię oglądać mecze w telewizji

Ładna ta twoja koleżanka – chce iść do łóżka z tobą i z twoją koleżanką

Lubię zwariowane dziewczyny – Lubię puszczalskie

To tylko kilka spostrzeżeń, dotyczących damskiego i męskiego sposobu myślenia. Są one jak najbardziej stereotypowe i krzywdzące dla obojga stron. Tylko, czy jakiś facet będzie się z tego powodu obrażał? No właśnie i tu można wskazać kolejną różnicę płci…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *