Plecak Texar Cober – na miejskie EDC i do lasu? Recenzja

Browse By

Plecak to podstawowy element mojego EDC. Dźwigam w nim różne przedmioty, ale sporadycznie wypcham po brzegi. Ma być wygodny, praktyczny, solidny, wyposażony w różne przegrody i przy okazji dobrze wyglądać. Jak w takim teście wypada najnowszy plecak polskiego producenta – Texar Cober?

Do testów dostaliśmy plecak w kolorze czarnym, ale Texar stosuje też inne barwy i kamuflaż – coyote, olive, mc-camo, g-snake i pl-camo. Jego wymiary to 45cm x 35cm x 20cm. Waży 800 gramów. Tyle teorii. Czas na praktykę…

BUDOWA

Texar Cober to 25-litrowy plecak przeznaczony do codziennego użytku (np. do szkoły) i krótkie wypady w teren. Przy umiejętnym pakowaniu wystarczy na dwudniową wycieczkę w góry. Oczywiście sam zwykły śpiwór zająłby całą komorę główną, ale od czego jest troczenie i paski systemu molle, prawda? Zapakujemy za to lekkie ubranie, rację żywnościową i butelkę wody.

texar cober recenzja 2

Wszystkie komory zapinane są na odwrócony zamek żyłkowy nieznanego producenta. Suwaki nie mają tradycyjnego metalowego chwytu. Zamiast niego są kawałki linki zakończone węzłem. Wszystkie zamki chodzą lekko i nie zacinają się.

Taśm molle nigdy za wiele. Texar naszył je praktycznie wszędzie tam gdzie się dało. Znajdziemy je na froncie, bokach, spodzie i górnej kieszonce. Fajnie.

KOMORY

Ukośna komora główna

W przeciwieństwie do podobnych plecaków konkurencji główna komora nie otwiera się jak walizka, ale po skosie. Początkowo wydawało się to kłopotliwym rozwiązaniem, ale w praktyce to niezwykle wygodne. Dzięki temu od góry mamy wygodny dostęp do ładunku plecaka. Takie rozwiązanie ma też swoje minusy – by wyciągnąć coś ze spodu maksymalnie zapakowanego plecaka trzeba trochę pogrzebać.

texar cober recenzja 9

W komorze głównej znalazła się przegroda na wkład hydracyjny z otworami na rurkę po prawej i po lewej stronie, przykryte zakładką z rzepem. Możemy więc wybrać na której szelce będziemy nosić ustnik. Zamiast camebaga można włożyć tam płaskie rzeczy – teczkę na dokumenty formatu A4 bądź laptop. Trzeba jednak pamiętać, że plecy i spód plecaka nie mają żadnej dodatkowej ochrony. W przypadku przenoszenia elektroniki musimy szczególnie uważać.

Organizer

Na przodzie Cobera znalazła się kieszeń z organizerem na dwa długopisy i dwa większe drobiazgi (np. smartfon i notes), zabezpieczone taśmą z rzepem. Tuż za nimi biegnie dodatkowa kieszeń zamykana suwakiem. Wewnętrzna strona klapy organizera pokryta jest siateczką z suwakiem. Można tam upchać kilka lekkich drobiazgów. Niestety zabrakło taśmy z karabińczykiem do którego przypięlibyśmy klucze.

texar cober recenzja 13

Na zewnątrz naszyto rzep w rozmiarze 15 na 5 cm (w najszerszym miejscu). Niestety górna jego część jest owalna, co znacznie zmniejsza rzeczywistą powierzchnię rzepa. Standardowa flaga Polski (nie wchodzi w skład plecaka) idealnie mieści się na środku, ale po bokach niewiele się już narzepi.

Górna kieszeń na okulary

Na górze znalazła się kieszeń wyłożona delikatnym, ale grubym materiałem. Zmieści się w niej standardowy aparat kompaktowy. Przenoszenia okularów bez futerału jednak bym nie zaryzykował…

texar cober recenzja 12

Kieszenie boczne

Po obu stronach plecaka znalazły się zamykane na suwak kieszenie boczne. Są one zwężane ku górze. Mieści się w nich półlitrowa butelka wody. Jedna z nich mogłaby być elastyczna i pozbawiona suwaka, za to zapewniająca łatwy dostęp do butelek. To jednak psułoby estetykę plecaka. Tak jest przynajmniej symetrycznie.

texar cober recenzja 17

Kieszeń spodnia

Na samym dole umieszczona jest niewielka kieszeń z siatkowym mini organizerem np. na bieliznę. W codziennym użytkowaniu nie znalazłem dla niej zastosowania. Przynajmniej na razie.

texar cober recenzja 8

SYSTEM NOŚNY

W plecakach paramilitarnych i wyprawowych system nośny to podstawa. Transportowanie nawet ciężkiego ładunku powinno być komfortowe. Producenci prześcigają się w różnego rodzaju technologiach. W Coberze próżno szukać skomplikowanych systemów – zwykłe, proste plecy, szelki z szybkim wypinaniem i pasem piersiowym. Do codziennego użytkowania w mieście takie rozwiązanie się sprawdza. Problem jednak gdy wybieramy się na cały dzień do lasu czy w góry. Przydałaby się choćby prosta wentylacja pleców z pianki pokrytej siatką mesh. Tu takiej nie doświadczymy. Mokre plecy w czasie upału niemal gwarantowane.

texar cober recenzja 5

Proste plecy mają za to jedną zaletę – pusty plecak łatwo zwinąć w rulon tak by zajmował niewiele miejsca. Wybierając się na wakacje można upchać go w walizce, by na miejscu posłużył nam jako plecak na krótkie wypady czy zwiedzanie miasta.

Szelki to kolejny ważny element systemu nośnego. Texar zastosował w nich miękką piankę i siatkę typu mesh. Dzięki temu są one elastyczne i wygodne. Od zewnętrznej strony znalazło się miejsce na d-ring oraz taśmę molle, do której można przytroczyć nóż czy latarkę. Warto wspomnieć o szybkozrzucie – dzięki rozpinanym klamrom możemy w sytuacjach awaryjnych zrzucić plecak w ułamek sekundy.

texar cober recenzja 20

Niestety klamry te są luźne. Łatwo wyregulować długość szelek, ale równie łatwo je rozregulować. Kilka razy zdarzyło mi się to podczas zakładania czy podnoszenia plecaka z ciężarem.

Dużą wygodę zapewnia pas piersiowy, za to brak Coberze biodrowego. Niektórzy mogą uznać to za wadę, jednak dla mnie stosowanie pasa biodrowego w 25-litrowym plecaku mija się z celem. Tu Texar ma u mnie plusa.

MATERIAŁ

Cober uszyto z poliestru 1000D. Niestety nie jest to Cordura, ale w plecaku za 150 zł trudno się jej doszukiwać. Plastikowy materiał zapewnia przyzwoitą wodoszczelność. Plecak zmókł mi raz, jednak nie na tyle by zagrozić przenoszonemu ładunkowi. W trakcie dużej ulewy trzeba się z tym liczyć. Najwrażliwsze na przemakanie są niezabezpieczone suwaki.

texar cober recenzja 19

Czy warto? Podsumowanie

Texar Cober pozytywnie mnie zaskoczył. Ma kilka niedoróbek, ale są to choroby typowe dla wieku dziecięcego. To pierwsza wersja plecaka. Wierzę, że za jakiś czas projektanci Texara zbiorą feedback i wyciągną z niego wnioski.

Jeśli o mnie chodzi zmieniłbym tylko trzy rzeczy – poprawił denerwujące rozregulowywanie się szelek, dodał do organizera taśmę z rozpinaną klamrą bądź karabińczykiem do przypinania kluczy oraz zamienił miejscami rzep z pierwszą taśmą molle (nic nie poradzę, że lubię narzepiać).

Sam Cober jest godny polecenia nie tylko w swoim zakresie cenowym (ok 150 zł). Tym bardziej, że kształtem i rozmieszczeniem kieszeni mocno wyróżnia się z grona podobnych plecaków militarnych. Czas pokaże jak będzie dalej z jego trwałością. Na razie nie mam powodów, żeby w nią wątpić.

texar cober recenzja 3

texar cober recenzja 4

texar cober recenzja 6

texar cober recenzja 7

texar cober recenzja 10

texar cober recenzja 11

texar cober recenzja 14

texar cober recenzja 15

texar cober recenzja 16

texar cober recenzja 18

texar cober recenzja 21

texar cober recenzja 22

Najnowsze artykuły:

Close