Konstruktorzy nowych samochodów sięgają co raz chętniej po nietypowe kształty i formy. Czy jednak będą tak odważni i wypuszczą nietypowe auta na ulice miast bez obaw o posądzenie o motoryzacyjną herezję?
Era kanciastych samochodów w kształcie sklejonych paczek zapałek lub konstrukcji z kloców Lego już dawno odeszła do lamusa. Karoserie dzisiejszych aut można określić jednym przymiotnikiem – opływowa. I choć moda na wszystko co jest retro atakuje nas z każdej strony, to kanciasta stylistyka aut już nie wróci.
Oczywiście są w Polsce jeszcze kierowcy, którzy za szczyt motoryzacyjnej finezji uważają pomarańczowego Trabanta 601, a gdy chcą przewieźć lodówkę wsiadają do wysłużonej już Nyski. Czas nie stoi w miejscu, a ich historyczne automobile interesują już tylko kolekcjonerów...
I wcale nie chodzi tu o silniki archaicznej konstrukcji czy banalnie uproszczone zawieszenie. Stylistyka aut zmieniła się razem ze społeczeństwem, które wiedzione zasadą Feng Shui, rezygnuje nawet z kanciastych stołów.
Alfa Romeo opublikowało wizualizację modelu, który być może w 2017 roku zastąpi model sygnowany numerem 166. Jacob Mcmurry, projektant prototypu inspirował się karnawałem w Wenecji. Ciężko to jednak zauważyć...

